Nowy Sącz, 24 lutego 2026 r. – Kilkutygodniowa seria uszkodzeń samochodów na jednym z osiedli w Nowy Sącz została przerwana. Policjanci zatrzymali 74-letniego mieszkańca miasta, który – jak ustalono – miał zarysować karoserie 26 zaparkowanych pojazdów. Mężczyzna usłyszał łącznie 31 zarzutów uszkodzenia mienia. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Zgłoszenia napływały od końca grudnia
Pierwsze sygnały o niszczeniu samochodów pojawiły się 23 grudnia 2025 roku. Do 9 lutego br. do sądeckiej Policji regularnie wpływały kolejne zawiadomienia od mieszkańców jednego z osiedli. Z relacji pokrzywdzonych wynikało, że sprawca – najprawdopodobniej przy użyciu ostrego narzędzia – powodował głębokie zarysowania lakieru na zaparkowanych autach.
Łącznie uszkodzonych zostało 26 pojazdów. W dwóch przypadkach samochody zostały porysowane dwukrotnie, a jeden z nich aż trzykrotnie. Właściciele oszacowali straty na około 116 tysięcy złotych.
Współpraca mieszkańców i policji
Jak podkreślają funkcjonariusze, kluczowe znaczenie miała współpraca z mieszkańcami osiedla. Zgromadzone informacje oraz przeprowadzone czynności operacyjne pozwoliły wytypować i zatrzymać podejrzewanego.
Okazał się nim 74-letni mieszkaniec Nowego Sącza. Na podstawie obszernego materiału dowodowego przedstawiono mu 31 zarzutów uszkodzenia mienia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Śledczy wskazują, że sąd może orzec surowszy wymiar kary, ponieważ czyny miały być popełniane w krótkich odstępach czasu i według powtarzalnego schematu działania.
Trzymiesięczny areszt
Policjanci wystąpili do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego. Prokuratura skierowała następnie do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Sąd przychylił się do wniosku – 74-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie, oczekując na dalszy bieg postępowania i wyrok.
Sprawa wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców osiedla, którzy przez kilka tygodni obawiali się o bezpieczeństwo swojego mienia. Zatrzymanie podejrzanego przyniosło chwilowe uspokojenie sytuacji, jednak śledztwo wciąż trwa.

