Sandecja Nowy Sącz zdołała uratować punkt w wyjazdowym meczu z Unią Skierniewice. Spotkanie rozegrane w niedzielę, 12 kwietnia, na Stadionie Miejskim w Skierniewicach zakończyło się remisem 2:2, choć jeszcze na kilka minut przed końcem to gospodarze byli bardzo blisko kompletu punktów. Sądeczanie pokazali jednak charakter i w ostatnich minutach odwrócili losy spotkania.
Unia długo kontrolowała wynik
Mecz rozpoczął się znakomicie dla gospodarzy. Już w 5. minucie Krzysztof Toporkiewicz wpisał się na listę strzelców i dał Unii Skierniewice prowadzenie. Zespół z Nowego Sącza od początku musiał więc gonić wynik, a zadanie nie należało do łatwych, bo gospodarze grali pewnie i potrafili utrzymywać korzystny rezultat.
Przed przerwą Unia zadała drugi cios. W 42. minucie bramkę na 2:0 zdobył Kamil Sabiłło, co mocno skomplikowało sytuację Sandecji. Po pierwszej połowie to drużyna ze Skierniewic była zdecydowanie bliżej zwycięstwa.
Zmiany dały Sandecji impuls
Po przerwie trener Sandecji próbował odmienić obraz meczu, sięgając po zmiany. Na boisku pojawili się między innymi Aleksander Wołczek i Filip Piszczek, a zespół z Nowego Sącza zaczął coraz odważniej szukać swoich okazji.
Choć przez długi czas wydawało się, że Unia dowiezie dwubramkowe prowadzenie do końca, końcówka należała już do gości. W 84. minucie kontaktowego gola zdobył Wiktor Pleśnierowicz, dając Sandecji nadzieję na uratowanie wyniku. Zaledwie kilka minut później, już w 90. minucie, do siatki trafił Aleksander Wołczek i doprowadził do remisu 2:2.
Szalony finisz i cenny punkt
Ostatnie dziesięć minut spotkania przyniosło prawdziwy zwrot akcji. Sandecja, która przez większą część meczu przegrywała 0:2, zdołała odrobić straty i wyrwać punkt w dramatycznych okolicznościach. Taki finisz może mieć duże znaczenie nie tylko dla morale drużyny, ale również dla układu tabeli w końcowej fazie sezonu.
Dla Unii to z kolei duży niedosyt, bo gospodarze mieli mecz pod kontrolą i byli o krok od zwycięstwa. W końcówce zabrakło im jednak skutecznego zamknięcia spotkania.
Unia Skierniewice – Sandecja Nowy Sącz 2:2 (2:0)
Bramki:
1:0 Krzysztof Toporkiewicz (5),
2:0 Kamil Sabiłło (42),
2:1 Wiktor Pleśnierowicz (84),
2:2 Aleksander Wołczek (90).
Unia Skierniewice:
Rafał Grocholski – Jan Mierzwa (60. Julian Kamiński), Eryk Woliński, Mateusz Stępień, Jonatan Straus, Karol Turek (61. Kuba Czarnecki) – Jakub Jaroch (76. Jan Kozdryk), Damian Makuch, Maksymilian Kosior (80. Igor Ławrynowicz), Krzysztof Toporkiewicz – Kamil Sabiłło (60. Bartosz Bida).
Sandecja Nowy Sącz:
Mateusz Jeleń – Kamil Ogorzały, Wojciech Błyszko, Wiktor Pleśnierowicz, Karol Smajdor (71. Przemysław Skałecki) – Kacper Talar, Tomasz Kołbon (90. Kamil Słaby), Bartłomiej Kasprzak (46. Aleksander Wołczek), Maciej Żurawski (71. Adam Brenkus), Daniel Pietraszkiewicz – Bartłomiej Juszczyk (46. Filip Piszczek).
Żółte kartki:
Unia Skierniewice: Turek, Sabiłło, Kamiński, Bida.
Sandecja Nowy Sącz: Kasprzak, Pleśnierowicz, Juszczyk, Wołczek, Skałecki.

